Projekty Grupy Plus Architekci są powściągliwe, minimalistyczne i żyjące w symbiozie z otaczającą je naturą. Skąd się u was wzięło takie podejście do architektury? To kwestia estetyki, ekologii, czy też wynikowa tych dwóch czynników?

Tomasz Wuczyński, założyciel Grupy Plus Architekci: Ekologia wydarzyła się w tym przypadku przy okazji, to logiczna konsekwencja takiego podejścia. Genezą takiego projektowania, jakie my uprawiamy jest założenie wyjściowe, które zawsze nam towarzyszy. Na początku projektu zawsze zadaję sobie pytanie „dlaczego?”. Dlaczego taka forma? Dlaczego taka funkcja? Jeśli zadamy sobie pytanie „jak to ma wyglądać?” to odpowiedzią jest niekończący się zbiór rozwiązań. Lepiej zatem zapytać „dlaczego?”, gdyż to ukierunkuje nas na najbardziej treściwe elementy projektu.

Ekologię w projektowaniu można rozumieć na kilka sposobów. Może być ekologiczne użytkowanie obiektu, ekologiczne mogą być użyte materiały… Dziś tempo przetwarzania budynków radykalnie się zwiększa. Obiekty biurowe, które liczą dziś 15-20 lat są już staruszkami. One wewnątrz zupełnie nie przystają do dzisiejszych potrzeb, a z zewnątrz wysyłają komunikat „nie wchodź do mnie, jeśli tu nie pracujesz”. To spowodowało, że dziś z kolei deweloperzy biurowi aż zanadto upiększają funkcjonalne swoje obiekty. Ten nadmiar funkcji również kiedyś się zestarzeje. Trzeba znaleźć złoty środek. Przestrzeń musi dać się dostosowywać do zmian. To też dla mnie jest ekologia. Szanowanie środowiska, to też szanowanie kontekstu. Budynek musi korespondować z sąsiedztwem, miastem, a nawet regionem.

Zasadzka ekologiczna pojawia się, gdy chcemy realizować swoje wybujałe fantazje architektoniczne. Na przykład 6-metrowe okno. Ono prawdopodobnie przyjedzie z trzech fabryk w Europie. A to generuje ślad węglowy.

Zatem ekologia to również lokalność.

Tak uważam. Jednak pojawia się tu pewne zderzenie pomiędzy rozwojem estetycznym a życiem w duchu lokalności. Aczkolwiek warto szanować kontekst i budować z kamienia w miejscu, gdzie zawsze się z tego kamienia budowało. Paradoksalnie, taniej jest dziś przywieźć kamień z Chin, niż sięgnąć po lokalny materiał. Rzadko można spotkać kogoś, kto zdecyduje się na droższą opcję mając na uwadze myślenie ekologiczne. Budując siedzibę własnej firmy łatwiej wydać więcej pieniędzy, niż w przypadku inwestycji. Nadal, niestety, ekologia jest luksusem.

Jak wygląda dialog z klientem? Długo trzeba namawiać na skuszenie się na ekologiczne rozwiązania?

Klienci najczęściej mówią: pompa cieplna? Po co mi to! Kto tym będzie sterował? Rolą architektów jest edukowanie klientów na rzecz lepszych rozwiązań. Łatwo machnąć ręką i dać to, co klient chce. Tylko, że to ma krótkie nogi. Z drugiej strony przychodzi do nas coraz więcej wyedukowanych ludzi. Tacy klienci nie będą zadowoleni z procesu projektowego, jeśli nie zaproponujemy im inteligentnych, nowatorskich, ekologicznych rozwiązań. W naszym interesie jest wychodzić krok do przodu.

Pod popularnym dziś hasłem „inteligentne wnętrze” kryje się zaledwie 5 proc. tego, co może zaoferować w dzisiejszych czasach architekt i inżynier. Ludzie kojarzą to hasło ze światłem i telewizją, a to niewielka część dostępnych na rynku rozwiązań. Do tego koszyka dochodzi wentylacja, obieg wody, czujniki antysmogowe…

Hotelarze i deweloperzy biurowi ulegają pewnym trendom odnośnie ekologii. Co z perspektywy architekta jest ponadczasowym rozwiązaniem w kontekście zrównoważonego rozwoju w tego typu obiektach?

Zawsze sprawdza się perspektywiczne myślenie o budynku, czyli wizja tego, jak będzie wyglądał np. w innej funkcji. Dziś mamy obiekt biurowy, a co się z nim stanie, za 10-15 lat, gdy rynek się przesunie? Ważne, aby tego typu budynki były funkcjonalnie uniwersalne, wtedy znajdą zastosowanie w czasach zmian rynkowych. Obiekt powinien mieć otwarty plan konstrukcyjny, wtedy pozwoli na dużo.

Na świecie istnieje mnóstwo budynków, głównie hoteli, które powstały dzięki kooperacji lokalnych wytwórców. Te obiekty oprócz tego, że niesamowicie wyglądają, niosą ze sobą piękną ideę. One bronią się same. Są ponadczasowe.

Co Pan sądzi o drewnianych wysokościowcach, które zaczynają powstawać na świecie?

To dobry trend, choć zawsze będzie niszowy. Daje możliwość zbudowania modułów poza placem budowy, co przyspiesza proces realizacji inwestycji. To ogromny plus.

Więcej o najnowszych trendach na rynku architektury, efektywności energetycznej, zrównoważonego budownictwa oraz ekologii będzie można dowiedzieć się w trakcie 4Buildings - nowego wydarzenia Grupy PTWP, zaplanowanego w dniach 15-17 listopada w MCK w Katowicach, na które już dziś zapraszamy: www.4buildings.pl